Dzisiaj jest piątek, 21 listopad, 326 dzień roku. Imieniny: Alberta, Janusza, Konrada
Wykonawca: Mes
Tytuł: Wjaazd
Album:
Skurwysyny, to jest właśnie to, co nazywam wejściem z buta.
Singiel, którego możesz wreszcie słuchać.
Ktoś powiedział, że rap podupadł, że jak refren to dupa
I czuje się jakby ktoś mu wpychał plastik do ucha.
Naciągam horyzonty, poszerzyć
Ostatni raper, któremu jeszcze zależy.
Ziomy mówią na mnie Mes, ex panny skurwiel
Mama żałuje że nie zostałem chirurgiem.
Ale ja wole dostarczać hity hurtem,
Choć lepiej zarabiałbym gdybym miał burdel.
Robie włam do Twego radia, mam wytrych,
Po to, byś potem dotarł do całej płyty.
Moj plan jest chytry, bo na niej jest hardkor, wiesz,
Nie puszczałoby go radio 66,6 FM.
To nie kompromis, to gwałt na rynku,
kiedy skończę Mezio bedzie bał się wyjść z budynku.
(To jest hip-hop! Taa!)
Kiedy robię ten wjazd, to jest jakbym mówił nie,
Tym, którzy w kłamstwach gubią sie,
Lubią mieć brudne ręce, boją się pytań
Dlatego ta gra potrzebuje Typa.
Kiedy robie ten szturm na drodze nie ma przeszkód,
Żaden chór nie powstrzyma manifestu
Puść to głośniej, nie daj im zapomnieć
Przybijasz pionę, przyłącz się do mnie.
Bieda? Słyszałeś o tym. O hajsie też.
Pytasz kto coś nowego odnajdzie? Mes!
Gdybym mógł być Supermenem jeden dzień
Usunąłbym wtedy to frajerstwo w cien.
Ale nie mogę, niech zastąpi to słow zasób
Chcesz być Kombii czy Republiką naszych czasów
Sram na złoto, hee, mogę dojść do miedzi, rozumiesz?
Chodzę do studia zamiast do spowiedzi
BZDURY!
Ludzie najedli sie ich do syta
Nagranych, żeby było za co grubo posypać
A ja patrzę przez mój '82 rocznik
Daję nadzieję fanom jak strajk w stoczni
Dorosnij.
aha, taa, stałes na baczność czekając na ten album? Spocznij!
Kiedy robię ten wjazd, to jest jakbym mówił nie,
Tym, którzy w kłamstwach gubią sie,
Lubią mieć brudne ręce, boją się pytań
Dlatego ta gra potrzebuje Typa.
Kiedy robie ten szturm na drodze nie ma przeszkód,
Żaden chór nie powstrzyma manifestu
Puść to głośniej, nie daj im zapomnieć
Przybijasz pionę, przyłącz się do mnie.
Nawijam o sobie, ale Ty czujesz dreszcze
twój brat mówi: "prawda", siostra wierci sie na krześle
Trzecia płyta, ale ma siłę debiutu
To jak akupunktura, po prostu wiem gdzie ukłuć.
Dziś młodzież wpada w sieć jak w fete kiedyś
Myślą, że przez sieć można mieć kobietę, coś przeżyc. To błąd
Po to też nagrywam, by mogli powiedziec Chcę lub nie chcęskończyć tak jak on
Dałem Wam przmienie, które dał mi Nowy York, potem G-Funk.
W górze więcej nowych rąk, A dzisiaj,
kaszlę fałszem, to solo jest jak syrop
Walczę, prawie dwa razy młodszy niż Liroy, sprawdź mnie
Showbiz jest skostniały, mam dość chały
Błyszczę na tle pozostałych
Aha, 2CZTERY7, Flexxip. Sprawdź!
Kiedy robię ten wjazd, to jest jakbym mówił nie,
Tym, którzy w kłamstwach gubią sie,
Lubią mieć brudne ręce, boją się pytań
Dlatego ta gra potrzebuje Typa.
Kiedy robie ten szturm na drodze nie ma przeszkód,
Żaden chór nie powstrzyma manifestu
Puść to głośniej, nie daj im zapomnieć
Przybijasz pionę, przyłącz się do mnie.
Taa,
Dziewczyno, kiwaj głową, do góry ręce
Po co ręce? To jakbyś sushi jadła widelcem
Teraz nie ruszaj się, wyobraź sobie jesteś topielcem
A w kamszatach jestem wyborowym strzelcem.
Dziewczyno, kiwaj głową, do góry ręce
Po co ręce? To jakbyś sushi jadła widelcem
Teraz nie ruszaj się, wyobraź sobie jesteś topielcem
A w kamszatach jestem wyborowym... strzelcem.
Aha
Teksty piosenek zamieszczone w serwisie są własnością ich autorów lub osób/instytucji posiadających do nich prawa. Teksty zamieszczone zostały tu w charakterze informacyjnym oraz edukacyjnym i mają na celu promowanie artystów. Kontakt: no99 (at) op.pl