Dzisiaj jest wtorek, 02 grudzień, 337 dzień roku. Imieniny: Aurelii, Balbiny, Pauliny
Wykonawca: Tadeusz Woźniak
Tytuł: Pewnego dnia o świcie
Album:
Pewnego dnia o świcie spadły samochody z nieba
Śpiąc jeszcze wsiadłem do jednego z nich i odjechałem
Był chłodny, pachniał aniołami
To się zdarzyło w czerwcu, lub komuś innemu
I przez zdumione ulice jechałem i śniłem
Miasto było złudzeniem, w oknach żywych witryn
Ciała świeciły lunatyczne dziewczyn
Zresztą być może były to moje westchnienia
A obok samochodu srebrnie biegły cisze
Źe słychać było czysty metal i konwalie
Za horyzontem sennie kiełkowało dzisiaj
A ja jechałem dalej i ciągle dalej
Świt się powoli zaczął zmieniać w moją przyszłość
I pewność że za zakrętem drogi, po wielu zdarzeniach
Spotkałem dawno temu siebie albo jeszcze spotkam
Doświadczonego o wszystko co mi się nie zdarzy
A mój samochód srebrnie powłóczysty
Był już tak jasny że się w pęd przemienił
A wszystkie rzeczy takie były czyste
Jakby im nagle odebrał ktoś ziemię
Teksty piosenek zamieszczone w serwisie są własnością ich autorów lub osób/instytucji posiadających do nich prawa. Teksty zamieszczone zostały tu w charakterze informacyjnym oraz edukacyjnym i mają na celu promowanie artystów. Kontakt: no99 (at) op.pl